Eurolekcje Online

Europrojekty

Projekty / Inicjatywy młodzieżowe

Niech każdy z Was przeczyta przynajmniej jeden - ale inny - projekt. Czytając, zwracajcie uwagę na te elementy, które, Waszym zdaniem, decydują o wysokiej wartości opisanych projektów.

Ale idea!

Gmina Piecki nie jest duża. Czy to znaczy, że nie może się w niej dużo dziać? Kto powiedział, że nie? Ale: każde działanie zaczyna się od jakiegoś niespokojnego duszka lub grupy duszków, które mają pomysł. Ideę. I wiedzę, jak wcielić ją w życie. Wbrew pozorom, wcale nie jest to takie proste. No, bo jak zmotywować pięćset osób do zrobienia czegoś razem? Nawet trzem trudno się zebrać: jednej się nie chce, druga woli obejrzeć mecz w telewizji, a trzecia – macha ręką, bo ma już dosyć. Ośmioro młodych ludzi z gminy Piecki miało zadanie: opanować tę umiejętność, porywania innych do działania, motywowania ich. Pojechali więc do gminy Staszów, w której ich rówieśnicy rozkręcają wiele ciekawych i pozytywnych projektów, zarówno dla siebie, jak i społeczności lokalnej. Zastanowili się: co chcieliby zdziałać u siebie, w Pieckach? Kogo muszą zaprosić do współpracy – samorządowców? Właścicieli firm? Znajomych? – by wszystko wyszło? Efekty swojej wizyty w odległym Staszowie oraz opracowane dla Piecek idee młodzi przedstawili na spotkaniu otwartym. I teraz na pewno jest już więcej pasjonatów w Pieckach!

PILne! Pasjonaci Inicjatyw Lokalnych. Jak działać, żeby się działo?

Fundacja Alternatywnej Edukacji „ALE”

Program „Równać Szanse”, Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży

Grójec music company

Jabłoń. Kaczka. Kura. Jabłoń. O, Grójec! Czy w zagubionym wśród pagórków południowego Mazowsza mieście powiatowym może dziać się coś ciekawego? Ano – może. Grójec walczy o swoje miejsce na rynku fonograficznym! Grójec chce sięgnąć po Fryderyka, co najmniej! Grójec ma swoje pierwsze… studio nagrań. W pełni profesjonalne. A zaczęło się tak: dwa lata temu w ramach Młodzieżowej Szkoły Drugiej Szansy powstał zespół instrumentalno – wokalny „FORTE”. Młodzież tak się rozmuzykowała, że pojawił się pomysł, by nagrywać jej występy na video. Okazało się jednak, że plan minimum to za mało. Więc w ramach tego projektu zorganizowano Pierwszy Grójecki Przegląd Muzyki Alternatywnej, na którym zakochana w dźwiękach gitary, bębnów, perkusji i wszystkiego, co buczy i dźwięczy nastoletnia dziatwa rywalizowała o główną nagrodę. Możliwość wydania swojej własnej płyty w nowiutkim studiu nagraniowym „GEJZER OFF ART”. Punktem kulminacyjnym projektu był koncert zwycięzcy „BATALII DŹWIĘKOOFF”. Pod koniec do rąk własnych członków kapeli powędrował cieplutki krążek… Graj, piękny Grójcu, graj.

Muzyka – słyszalny krajobraz 
Młodzieżowa Szkoła Drugiej Szansy w Grójcu, Stowarzyszenie W.A.R.K.A. – Wizja, Aktywność, Rozrywka, Kultura, Alternatywa
Program „Działaj Lokalnie”, Akademia Rozwoju Filantropii w Polsce
Mieć boisko to mieć wszystko

Na wsi często nie ma co robić. Można pójść do lasu, przejść się drogą, pogadać z sąsiadką, zajrzeć komuś do chałupy przez okno. I tyle. A gdyby tak… mieć boisko? Wspaniale by było. Kto je jednak wybuduje? Wieś Stary Kraków na Orlika doczekać się nie mogła. Więc, w czynie społecznym, przy wsparciu przedstawicieli lokalnego biznesu, postanowiła sama zrobić sobie boisko. Na początek – podzielono się na drużyny. I tak: Grupa Ogrodnicy, pięknym ślizgiem, kopiąc, siejąc trawę, podlewając ją i strzygąc – przygotowała odpowiednie podłoże i murawę i już, już, stworzyła sytuację bramkową, ale… Nie było bramki, więc gol nie padł. Następnie z inicjatywą ruszyła Grupa Ślusarz: dryblując, bez faulu, żwawo naprzód, tnąc i spawając bramki do piłki nożnej, siatkowej i koszykówki i już, już, prawie trafili – ale niestety, piłka została im odebrana. I słusznie – gdy przy piłce Grupa Pilarz, z siekierkami, piłami spalinowymi, w mig powstały ławki i stoły z kłód. Wtedy, naprawdę przebojem, do gry weszła Grupa Cieśla – ci przygotowali wiatę i zamontowali, tak, by stoły i ławy nie zamokły. I gdy wszyscy już byli porządnie zmęczeni, patrzyli na piękne, nowiutkie boisko, na którym dzieciaki ze wsi będą szaleć przez cały sezon – wtedy właśnie padł gol. Dla kogo? Jak dla kogo, dla wszystkich! Cała wieś wygrała. Mieć boisko – to jak mieć wszystko!

Czyn społeczny metodą na zintegrowanie społeczne wsi
Stowarzyszenie na rzecz rozwoju wsi Stary Kraków
Program „Działaj Lokalnie”, Akademia Rozwoju Filantropii w Polsce
Na kaflu pisane

Kiedyś piec – to był ktoś. Nie coś – ktoś. Nie głupi grzejnik pod oknem. Wokół pieca gromadziła się rodzina zimowym wieczorem, by wysłuchać baśni i opowieści. Na piecu gotowano jedzenie. Pieczono w nim chleb. Suszono grzyby na barszcz i owoce na susz, do wigilijnego kompotu. Ech, kiedyś piec – to był ktoś. Tych pieców już nie ma. Albo – jest ich niewiele. Warto je dokumentować dla przyszłych pokoleń. Tych, wychowanych przy konwektorach, pompach ciepła i na podgrzewanych elektrycznie podłogach.

W ramach tego projektu młodzi ludzie z gminy Szudziałowo spotkali się z gospodyniami domowymi, wysłuchali opowieści o piecach, poznali tajniki konserwacji i przetwórstwa runa leśnego. I zrobili zdjęcia piecom, które jeszcze stoją, a nawet i – są używane – w niektórych domach. Powstał w ten sposób piękny kalendarz: na każdy miesiąc inny piec kaflowy. Rozszedł się na pniu. By nie rzec – na kaflu.

Szlakiem kaflowych pieców – historia w kalendarzu zawarta
Gminny Ośrodek Kultury i Rekreacji – Klub Współczesnej Kobiety
Program „Działaj Lokalnie”, Akademia Rozwoju Filantropii w Polsce
Urzędowe sprawy

O rany, znów trzeba iść do URZĘDU. Zajmie to pewnie cały dzień… Dorośli często tak mówią. Boją się urzędów i pracujących tam ludzi. Nie rozumieją, który wydział czym się zajmuje. A jak wypełniać druczki? Wszystko to czarna magia. Strach i nieufność bywają zaraźliwe… A przecież urzędy – są dla ludzi. Dla nas wszystkich. Właśnie to chciała udowodnić krapkowicka młodzież. Uczniowie postanowili zbadać sprawę u podstaw. Odwiedzili lokalne urzędy i zebrali informacje o ich działalności, zakresie obowiązków… Zebraną wiedzę opracowali i przedstawili w formie ulotek i filmu. Aby wciągnąć w działania całą szkołę, a nie tylko grono aktywistów, informacje o postępach prac były na bieżąco aktualizowane na tablicach informacyjnych. Gotowe ulotki dystrybuowane były w urzędach, oczywiście, a także na rynku głównym w Krapkowicach. Ambicją młodych ludzi było, by ich ulotka zawisła na lodówce, tablicy korkowej nad telefonem: tam, gdzie przypinamy numery telefonów do przyjaciół, bliskich, czy ulubionej pizzerii. I to się udało! Teraz już nikt nie mówi: „O rany, trzeba znowu iść do urzędu…”. Nie w Krapkowicach, w każdym razie.

Obywatel w urzędzie

Zespół Szkół im. Jana Kilińskiego w Krapkowicach

Program „Równać Szanse”, Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży

W masie siła

Rację miał jednak Włodzimierz Majakowski. Jednostka niczym! Jednostka bzdurą! Bo i cóż może zdziałać jeden człowiek? Działać trzeba w kupie. Wszyscy razem, w lokalnej społeczności. Ale… cóż to za twór, ta lokalna społeczność? Jak funkcjonuje? Jak wpływać na jego wybory, decyzje? Otóż to. Właśnie to zagadnienie postanowili zgłębić uczniowie szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych w Długomiłowicach. Zabrali się za redagowanie i wydawanie lokalnej gazetki – bo chociaż prasa umiera, to jednak w Długomiłowicach trzyma się znacznie lepiej, niż w takim Nowym Jorku. Można przez taką gazetkę informować ludzi. Zachęcać ich do działania, motywować, wpływać na nich! Ale niełatwo jest zostać dziennikarzem. Pod czujnym okiem opiekunów nastoletni pismacy robili wywiady z przedstawicielami samorządu, biznesu, i zwykłymi ludźmi. Dowiedzieli się dzięki temu, jak funkcjonuje ich lokalna społeczność: gospodarczo, politycznie, psychologicznie i towarzysko. Ta wiedza przyda im się w przyszłości. Drżyjcie, posłowie zwaśnionych ugrupowań sejmowych! Idzie młoda siła. Nowa siła. Idzie lepsze!

Lokalne Konfrontacje Młodzieżowe

Gminna Biblioteka Publiczna w Reńskiej Wsi

Program „Równać szanse”, Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży

Ocalić od zapomnienia

 

Ludzie tak szybko odchodzą… A wraz z nimi historie, często niezwykłe, magiczne, niepowtarzalne. Jak „ocalić je od zapomnienia”? Dla siebie, dla następnych pokoleń, dla tych, którzy pozostali – często jedynymi – ich świadkami. Lekarstwo na zapomnienie wynaleźli młodzi kielczanie – twórcy projektu „Legendarz”. Wraz z grupą wolontariuszy dotarli do seniorów z województwa świętokrzyskiego, którzy znali legendy i lokalne opowieści. Dwa pokolenia spotkały się w jednym miejscu – jedni słuchali, a drudzy mówili – o pękniętym sercu Witosława, o świętym jeleniu…

A ci co słuchali wszystko pięknie opisali i wydali w… „Legendarzu Świętokrzyskim”. Ta unikalna publikacja to nie jedyny efekt projektu. Powstało także kilka krótkich filmików i międzypokoleniowa sztuka teatralna. Pomysłowość, energia i wytrwałość kilkunastu młodychentuzjastów - tak niewiele było trzeba, by przetrwały historie stanowiące jedyne w swoi rodzaju dziedzictwo regionu świętokrzyskiego. 
 

Legendarz

Stowarzyszenie zwykłe IMPAKT

Europejski Korpus Solidarności

Naturalni wojownicy

Woda mineralna w sklepie, kupiona w upalny dzień – 500 punktów. Reklamówka, w którą pakujesz weekendowe zakupy spożywcze – 300 punktów. Gratulacje, rozbiłeś bank! Teraz przelicz punkty na lata – plastik, który właśnie zafundowałeś ziemi, będzie rozkładał się przez najbliższe kilka stuleci.

Pięcioro wolontariuszy EKS z Kudowy Zdroju powiedziało: „dość, czas na zmianę”. A że w kwestii ochrony środowiska trzeba jednak działać wspólnie – do projektu postanowili więc zaangażować lokalną społeczność.

Najpierw zorganizowali warsztaty o filozofii zero waste. Drugim krokiem była powtórka z nauki segregacji śmieci - dla dzieci i dorosłych. Kolejnym – uświadomienie mieszkańcom Kudowy, że warto korzystać z tego, co mamy. Masz ochotę na orzeźwiającą wodę z kudowskiego źródła? Śmiało, ale zamiast kupować kolejną butelkę, lepiej wziąć swoją – wielokrotnego użytku. Po działaniach w mieście uczestnicy projektu wyruszyli na szlak, żeby oczyścić Góry Stołowe z zalegających śmieci. A potem zasadzili drzewa – na efekty będzie trzeba trochę poczekać, ale wolontariuszy zbytnio to nie martwi. – Las i tak wyrośnie szybciej, niż rozłoży się ostatnia kupiona przez nas foliowa reklamówka – mówią bez satysfakcji.

Eko-lokalni

Społeczny Zespół Szkolno-Przedszkolny w Kudowie-Zdroju

Europejski Korpus Solidarności

Zasiali ziarno

Pewnego dnia pośrodku pól w Sopotni Wielkiej pojawił się ogromny, biały namiot. Mieszkańcy nie mieli pojęcia, co może znajdować się w środku. Cyrk? Kosmici? W końcu najodważniejsi postanowili zajrzeć – pod kopułą znaleźli rzędy soczystych pomidorów, melonów i papryk. W środku unosił się delikatny zapach tymianku. Tajemnicę przedsięwzięcia szybko zdradzili sami organizatorzy: „Panie i panowie, oto sferyczny ogród badawczy!”.

Ogród założyli przyjaciele z lokalnego stowarzyszenia, którzy chcieli pokazać młodym ludziom, na czym polega zdrowe odżywianie. I udowodnić, że np. czekoladowy baton wcale nie jest lepszy od soczystego jabłka! Wspólnie z okoliczną młodzieżą działania zaczęli na zimę – od przygotowania szklarni i szukania najlepszych miejsc pod uprawę. Na wiosnę siali ziarna i analizowali ich wzrost. A na jesieni…zbierali plony. W międzyczasie nauczyli się robić eksperymenty pod mikroskopem i odwiedzili gospodarstwo ekologiczne, w którym posmakowali swojskiego masła i dżemu. Okazało się, że własna ekologiczna plantacja wymaga pracy, ale kiedy później na talerzu pojawiają się własnoręcznie zasadzone owoce i warzywa, wszystko nabiera sensu.

Ale przecież sferyczny ogród to nie tylko miejsce pracy – organizatorzy zadbali także o chwile relaksu. Chętni przychodzili na wieczory z muzyką albo nocowanie na hamakach – dookoła panowała ciemność, a nad nimi rozpościerało się bezkresne, rozgwieżdżone niebo. I jak tu nie kochać natury?

Sferyczny Ogród Badawczy

Stowarzyszenie POLARIS – OPP

Europejski Korpus Solidarności

Epidemia tańca

Ogólnopolskie media donoszą, że mieszkańcy Torunia od pewnego czasu zachowują się zupełnie inaczej niż zwykle. Widać to na każdym kroku – w kolejce do kas, na przejściach dla pieszych, w poczekalniach… . Wiadomość od anonimowego informatora, którego wysłaliśmy na miejsce, była krótka: „Wszyscy tańczą”.

Roztańczony Toruń to efekt projektu, zorganizowanego przez grupę młodych kobiet. Przez taniec – swoją pasję – chciały pokazać mieszkańcom miasta, szczególnie tym zagrożonym wykluczeniem społecznym, że ruch i świadomość własnego ciała wpływają pozytywnie na nasze życie.

 Plan był prosty – organizatorki najpierw zadbały o zarażających energią nauczycieli improwizacji kontaktowej, następnie zebrały grupę chętnych osób, a potem… potem było już tylko z górki: warsztaty, jam sesje, uliczne performans.. I nie było wymówek, że ktoś nie potrafi tańczyć. Jak przekonują organizatorki, improwizacja kontaktowa jest dla każdego, niezależnie od umiejętności, wieku, wyglądu, płci czy sprawności ruchowej. Tańczyli więc wszyscy! I odnajdywali kontakt z własnym ciałem, czuli radość płynącą z ruchu, poznawali nowych ludzi… I, co najlepsze, te uczucia nie miną wraz z zakończeniem projektu. Każdy może bowiem rozwijać nabyte umiejętności samodzielnie, we własnym domu – i chociaż przez chwilę poczuć się całkowicie wolnym.

Kontakt Improwizacja #in_tacz!

Fundacja Magazyn Zmian

Europejski Korpus Solidarności

Kalejdoskop emocji

Nastolatkowie zazwyczaj nie chcą zbytnio odróżniać się od rówieśników. Słuchają muzyki takiej, jak najbliższa grupa znajomych, podobnie się ubierają… I za wszelką cenę próbują ukryć, gdy coś jest nie tak. Że czują się samotni, niezrozumiani, smutni.

Depresja wśród młodzieży to wciąż temat tabu. Młodzi aktywiści z Olsztyna postanowili to zmienić – w końcu im więcej wiemy, tym lepiej możemy pomóc sobie i innym. A problem nie jest marginalny. Z ankiety przeprowadzonej wśród lokalnej młodzieży wynikało, że aż 43% z nich miało w swoim życiu epizod depresyjny.

 Organizatorzy projektu zaczęli od oswojenia społeczności z tematem depresji. Zorganizowali warsztaty w szkole podstawowej – najpierw z ekspertem spotkała się młodzież, a potem rodzice. Potem nastąpiła część szkoleniowa, dzięki którym nastolatkowie nauczyli się, jak w profesjonalny sposób rozmawiać o problemach ze znajomymi. Ale przede wszystkim dowiedzieli się najważniejszego – że proszenie o pomoc to nie wstyd, a dbanie o własne zdrowie psychiczne staje się coraz bardziej trendy.

Bądźmy w KONTAKCIE

Fundacja 36i6

Europejski Korpus Solidarności

Kosmiczni przewodnicy

Wyobraź sobie, że nagle lądujesz na nowej planecie. Nie masz pojęcia, jakie zasady na niej panują ani jak się poruszać po nieznanym terenie. Zupełny kosmos! Tak właśnie czują się seniorzy w zetknięciu z Internetem.

Problem ten dostrzegła młodzież z Niepołomic, która wpadła na pomysł, żeby oswoić starszych ludzi z działaniem komputera. W końcu sieć daje wolność – można wirtualnie płacić rachunki, skontaktować się z rodziną, która mieszka w innym mieście albo po prostu być na bieżąco z tym, co dzieje się na świecie.

Przewodnikami w wirtualnej rzeczywistości zostali młodzi ludzie – nowe technologie to dla nich bułka z masłem. I chociaż wiedzę o komputerach mieli w małym palcu, to wyzwaniem okazało się przekazanie jej seniorom. No bo jak tu w prosty sposób wyjaśnić, czym tak właściwie jest internet? Wsparciem okazały się warsztaty z pracownikiem socjalnym, który wytłumaczył nastolatkom, jak powinna wyglądać lekcje dla seniorów i osób z niepełnosprawnościami.

Od tego momentu poszło jak z płatka! Seniorzy zasiedli przed komputerami i wirtualny świat stanął przed nimi otworem: przepisy kulinarne ściągnięte z blogów, filmy na YouTube pokazujące najodleglejsze miejsca na świecie, dostęp do ulubionych książek bez żadnych ograniczeń… Tylko czekać jak wnukowie seniorów z Niepołomic otrzymają od swoich dziadków zaproszenie do znajomych na Facebooku.

Aktywizacja informatyczna i krajoznawcza seniorów i osób niepełnosprawnych

Fundacja Lepsze Niepołomice

Europejski Korpus Solidarności

Bajki nie będzie - będzie sad

„Dawno, dawno temu, w środku miasta znajdował się kwitnący sad. Mieszkańcy uwielbiali spędzać w nim swoje wolne chwile: często urządzali tam sobotnie pikniki, spacerowali albo po prostu leżeli na bujnej trawie patrząc się w niebo. W lecie i na jesień mogli zrywać z drzew jabłka, gruszki i śliwki – i powtarzali, że dzięki owocowym sadom w wielkim mieście można przez chwilę poczuć się jak na wsi…”

Sady Żoliborskie w Warszawie za kilka lat mogłyby stać się już tylko bajką, opowiadaną na dobranoc. Na szczęście warszawiacy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce! Zaczęli od dialogu z władzami miasta. Przedstawili swoje postulaty: posadzić nowe drzewa owocowe, dbać o te, które istnieją, przestać sadzić gatunki ozdobne. Oprócz tego w ramach projektu wspólnie budowali domki dla jeży i ptaków, zbierali owoce i prowadzili warsztaty dla dzieci i dorosłych. Wszystko po to, żeby owocowe sady nie stały się zwykłym parkiem, a przyszłe pokolenia mogły z nich korzystać w ten samym sposób, co ich rodzice i dziadkowie. To się nazywa solidarność pokoleniowa
 

Twórcze Owocowe Sady

Owocowe Sady Żoliborskie

Europejski Korpus Solidarności

Czwarta Władza

Informacja to władza. A ci, którzy mają informacje i rozpowszechniają je –są czwartą władzą. Są gimnazjalistami z Łodzi. A zaczęło się tak: uczniowie pojechali na wyjazd do Bawariii tam, podczas wizyty w szkole, zakochali się w idei prowadzenia szkolnego radiowęzła. Gdy tylko wrócili do domu, postanowili zarazić tym pomysłem panią dyrektor. Nie była zbyt oporna: kupiła temat na pniu. Ale... skąd wziąć środki na realizację takiego przedsięwzięcia? Oni już wiedzieli, kto pomoże, słyszeli o Programie MŁODZIEŻ! Pozostało: napisać wniosek, i... przełożyć marzenia na plany. Jakie audycje? O czym? Jaka tematyka? Kto poprowadzi? A plany wcielić w życie. I ruszyli: nagrywać reportaże. Wywiady z przedstawicielami władz. Do muzeów, galerii, teatrów i kin, żeby mieć dobrą dokumentację do realizacji audycji. Postanowili też przeprowadzić ankietę, sprawdzić, jak powstanie radiowęzła wpłynęło na poziom wiedzy na temat Łodzi, Unii Europejskiej. Okazało się, że dzięki informacjom z eteru wszyscy stali się mądrzejsi, bardziej świadomi! A jakie motto przyświeca młodym radiowcom? Chcieć to móc. Wszystko, wszędzie –nie tylko w szkole. W życiu, po prostu.

Młodzieżowe Biuro Informacyjne String
Gimnazjum nr 45 w Łodzi, Stowarzyszenie „Opus”Program „Młodzież”,
Inicjatywy młodzieżowe