Najlepsze doświadczenie w życiu

24-01-2018

Kamila Nalewaj, która odbywa staż w Radzie UE, na co dzień tłumaczy z angielskiego na polski unijne dokumenty. A po pracy integruje się z innymi stażystami, biega i wspina się.

Kamila Nalewaj
Autor zdjęcia lub licencja: 
Kamila Nalewaj

Dlaczego wybrałaś staż w Radzie UE?
Interesuje mnie polityka oraz to, jak funkcjonuje UE. Poza tym wiedziałam, że jeśli dostanę się na ten staż, będzie to prawdopodobnie miało wpływ na moją karierę zawodową w przyszłości.

Czym zajmujesz się podczas stażu?
Tłumaczę z j. angielskiego na j. polski konkluzje, projekty wniosków oraz ich zmiany. Zdarzyło mi się też tłumaczyć teksty z j. niemieckiego na j. polski (wychowałam się w Niemczech, ale w polskiej rodzinie, dlatego jestem native speakerem w dwóch językach).

Co było do tej pory najciekawszym a co najtrudniejszym zadaniem dla Ciebie?
Najciekawszym zadaniem, jakie dostałam było sporządzenie notatek z konferencji prasowej premiera Irlandii, Lea Varadkara podczas szczytu w październiku, które następnie przesłałam do działu komunikacyjnego. Takie notatki służą szefom rządów jako podsumowanie poszczególnych punktów programu wydarzenia. Najtrudniejsze było dla mnie zaprowadzenie delegowanych na wyznaczone miejsca na sali posiedzeń podczas Szczytu Partnerstwa Wschodniego w listopadzie. Na pierwszy rzut oka niezbyt trudne zadanie, ale z powodu pewnych niedociągnięć organizacyjnych przysporzyło stażystom sporo kłopotu.

Czego już zdążyłaś się nauczyć?
Przede wszystkim nauczyłam się robić tłumaczenia w języku prawniczym oraz poznałam program SDL Studio. Ale miałam też okazję zobaczyć na własne oczy, jak wygląda praca w instytucjach UE.

Jak spędzasz czas poza pracą?
Zaprzyjaźniłam się innymi stażystami - wszyscy mieszkamy blisko siebie i spędzamy ze sobą dużo czasu. Jeździmy na wycieczki, w weekendy wychodzimy na imprezy. Poza tym wspinam się na sztucznej ściance i biegam w pobliskim parku. 

Rozmawiała Agnieszka Góralczyk

Data działania: 
poniedziałek, 1. January 2018