Skutki energetycznego kopa

12.12.2018

Moja rewolucja w myśleniu o edukacji rozpoczęła się w 2010 r. na wymianie młodzieżowej w Mołdawii. Przeżyłam klasyczne otwarcie oczu – mówi Barbara Moś, dwukrotna laureatka tegorocznego konkursu EDUinspiracje.

Barbara Moś i Piotr Krzystek z Europe4Youth odbierają nagrodę na gali EDUinspiracje
Opis zdjęcia: 
Barbara Moś i Piotr Krzystek z Europe4Youth odbierają nagrodę na gali EDUinspiracje

Stowarzyszenie Europe4Youth z Krakowa zdominowało tegoroczny konkurs EDUinspiracje, w którym nagradzane są najlepsze projekty zarządzane przez Fundację Rozwoju Systemu Edukacji.

Krakowska organizacja nominowana była w dwóch kategoriach: Informacja europejska dla młodzieży i Edukacja pozaformalna – i, co zdarzyło się po raz pierwszy w historii konkursu – w obu wygrała!

Rozmawiamy z Barbarą Moś, jedną z założycielek Europe4Youth – organizacji należącej do sieci Eurodesk Polska.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z edukacją europejską?

Pierwszy raz pojechałam na wymianę młodzieżową w 2010 roku do Mołdawii. To tam rozpoczęła się rewolucja w moim myśleniu o edukacji! Przeżyłam klasyczne otwarcie oczu i do tej pory odczuwam skutki energetycznego kopa, jakiego wtedy dostałam. Dzisiaj, wraz ze znajomymi z Europe4Youth, zajmuję się bardzo szeroko pojętą pracą z młodzieżą: od wspierania uczestnictwa młodych ludzi w tworzeniu polityk młodzieżowych, przez mobilność, po informację młodzieżową.

Który z projektów zrealizowanych przez organizację Europe4Youth jest Twoim ulubionym?

Mam sentyment do projektów akcji 3 – wspierania reform w polityce młodzieżowej. Z nastolatkami spotykamy się w szkołach i gramy w grę planszową naszego pomysłu „RozgryźTO!”.  Dzięki niej zdobywają podstawową wiedzę, łapią logikę tworzenia polityk publicznych i wymyślają projekty społeczne. W „Solidarnej Młodzieży” poszliśmy nawet o krok dalej i młodzi ludzie zrobili własne badania społeczne. Nastolatkowie przedstawili swoje wyniki wprawionym w osłupienie urzędnikom, politykom i aktywistom, którzy nie mieli innego wyjścia, jak tylko po partnersku szukać wraz z nimi rozwiązań.

Czy znasz inspirujące historie młodych osób, które brały udział w waszych warsztatach i był to dla nich początek nowej przygody?

Moim ulubionym przykładem jest historia chłopaka o matematycznych zainteresowaniach, uczącego się w technikum, który nie krył, że sprawy społeczne go nie interesują. Wziął jednak udział w projekcie „Solidarna Młodzież” – i jego grupa została nagrodzona.  Po kilku miesiącach, ku naszemu zaskoczeniu, na liście uczestników hackatonu projektów młodzieżowych pojawiło się jego nazwisko. Chłopak dochodzi do finału, proponując budowę boisk do siatkówki! Nie minął miesiąc, a Mateusz zaczyna współtworzyć z nami radio młodzieżowe, zdobywa dofinansowanie i wybiera się na wolontariat EVS do Szwecji, żeby… żyć na ekologicznej farmie.