Młodzi w ślepej uliczce

01.10.2019

Tezę raportu "Młodzi 2018" da się streścić w trzech słowach „po pierwsze edukacja”. Wiele problemów, o których wspominają autorzy publikacji można rozwiązać poprzez utworzenie systemu informacji i doradztwa dla młodzieży - uważa Wawrzyniec Pater, koordynator sieci Eurodesk Polska.

fragment okładki

Wydany w tym roku raport „Młodzi 2018” to lektura godna polecenia wszystkim, którzy interesują się sprawami młodzieży i edukacją. Publikacja nawiązuje do wydanego kilka lat temu raportu „Młodzi 2011”. Nie jest jednak – jak pisze prof. Krystyna Szafraniec, autorka tamtego raportu i koordynatorka „Młodzi 2018”– jego klonem. O ile raport z 2011 roku był diagnozą sytuacji i szans życiowych młodego pokolenia, o tyle jego kontynuacja z roku 2018 jest zbiorem tekstów czołowych polskich  naukowców na tematy „kulturowo, politycznie i społecznie wrażliwe”, takie jak zachowania młodzieży w internecie, mobilność i migracje, czy edukacja obywatelska.  

Tezę opracowania da się streścić w trzech słowach „po pierwsze edukacja”. Prof. Szafraniec pisze, że autorzy publikacji podzielają przekonanie, iż wiele problemów obecnego pokolenia młodych wynika „z braku odpowiedniego przygotowania młodzieży do życia w coraz bardziej dynamicznie zmieniającym się, złożonym i trudniejszym do zrozumienia świecie” a „wiele z tych problemów ma swoje źródło we wczesnej socjalizacji i edukacji”.

Teza ta, zwłaszcza pierwsza jej część, brzmi niemal jak cytat z tekstów uzasadniających potrzebę istnienia i wspierania systemu informacji i doradztwa dla młodzieży. Nie negując jej warto dopowiedzieć: edukacja formalna nie może istnieć w próżni, musi być wspierana przez edukację pozaformalną, a obie razem – przez działania z zakresu informacji i doradztwa dla młodzieży. Już tylko lektura rozdziału „Internet i otoczenie komunikacyjne” przywodzi na myśl działania z zakresu informacji młodzieżowej, które z powodzeniem mogłyby wspierać działania edukacyjne.

Jego autorzy Jacek Pyżalski, Dominik Batorski i Barbara Michalska przywołują badania, według których informacjom znalezionym w internecie ufa niewiele ponad 30 proc. młodych, a blisko połowa dorosłych Polaków przyznaje, że miała styczność z fake newsami. Gołym okiem widać więc potrzebę stworzenia miejsc w wirtualnej przestrzeni, w której młodzi będą mogli zdobyć wiarygodne informacje. To zadanie dla struktur informacji i doradztwa dla młodzieży. Zwłaszcza że wśród najczęściej podejmowanych przez  młodych ludzi aktywności w internecie - obok oglądania filmów,  słuchania muzyki i innych czynności czysto rozrywkowych - pojawia się szukanie informacji dotyczących pracy i nauki. A to przecież główne obszary informacji młodzieżowej.

Wiele jest też do zrobienia w dziedzinie kompetencji cyfrowych. Zdecydowana większość młodych twierdzi, że nie jest im łatwo wybrać właściwe słowa klucze, by znaleźć coś w internecie.  Jeszcze więcej ma problemy ze sprawdzeniem, czy informacje, które napotykają w sieci, są prawdziwe. „Stereotypowe traktowanie młodych ludzi jako cyfrowych tubylców, kompetentnych w obszarze wykorzystania internetu, jest ślepą uliczką” – piszą autorzy. Jak z niej wyjść? Czy problem jest w stanie rozwiązać na przykład szkoła? Jak wynika z badania „Kids online” prawie 65 proc. nastolatków nie rozmawia z nauczycielami o tym, co robią w sieci. Czyli że większość nauczycieli nie rozmawia na ten temat z uczniami. W sukurs – tak jak ma to miejsce w wielu krajach - mogliby przyjść pracownicy sektora informacji młodzieżowej. Osobom zajmującym się tą problematyką na co dzień łatwiej dopasować przekazywane treści do potrzeb odbiorców i dynamicznie zmieniającego się świata internetu.

Wawrzyniec Pater
Koordynator sieci Eurodesk Polska

Tekst ukazał się w najnowszym numerze kwartalnika "Europa dla Aktywnych"