Epidemia tańca


Ogólnopolskie media donoszą, że mieszkańcy Torunia od pewnego czasu zachowują się zupełnie inaczej niż zwykle. Widać to na każdym kroku – w kolejce do kas, na przejściach dla pieszych, w poczekalniach… Wiadomość od anonimowego informatora, którego wysłaliśmy na miejsce, była krótka: „Wszyscy tańczą”. 

Roztańczony Toruń to efekt projektu, zorganizowanego przez grupę młodych kobiet. Przez taniec – swoją pasję – chciały pokazać mieszkańcom miasta, szczególnie tym zagrożonym wykluczeniem społecznym, że ruch i świadomość własnego ciała wpływają pozytywnie na nasze życie. 

Plan był prosty – organizatorki najpierw zadbały o zarażających energią nauczycieli improwizacji kontaktowej, następnie zebrały grupę chętnych osób, a potem… potem było już tylko z górki: warsztaty, jam sesje, uliczne performanse.. I nie było wymówek, że ktoś nie potrafi tańczyć. Jak przekonują organizatorki, improwizacja kontaktowa jest dla każdego, niezależnie od umiejętności, wieku, wyglądu, płci czy sprawności ruchowej. Tańczyli więc wszyscy! I odnajdywali kontakt z własnym ciałem, czuli radość płynącą z ruchu, poznawali nowych ludzi… I, co najlepsze, te uczucia nie miną wraz z zakończeniem projektu. Każdy może bowiem rozwijać nabyte umiejętności samodzielnie, we własnym domu – i chociaż przez chwilę poczuć się całkowicie wolnym.