Skok w bok


Są takie miejsca, w których pracownik korporacji nucąc pod nosem chwyta za łopatę, a studentka dziennikarstwa z uśmiechem maluje płot. I oboje przez chwilę zapominają o swoim codziennym życiu, o karierze, kredycie i pogoni za sukcesem. 

Park zdrojowy w Głuchołazach wołał o pomoc. Trawy były coraz wyższe, ścieżki się sypały, z barierek odpadała farba. Dlatego członkowie lokalnej fundacji postanowili zorganizować międzynarodowy workcamp, którego uczestnicy w ciągu dwóch tygodni odnowią park, a przy okazji odpoczną od codzienności. Zgłosiło się 10 osób – z południa i północy Europy, studiujących i pracujących, w różnym wieku, które wcześniej nic o sobie nie wiedziały. Wiedziały za to, że chcą pomóc – w zamian za wikt i opierunek, bez zapłaty. Co nie znaczy, że za darmo. 

Nowe doświadczenia, przyjaźnie miewają większą wartość niż pieniądze. Dzięki międzynarodowym wolontariuszom park z dnia na dzień piękniał. A oni uśmiechali się coraz szerzej! Okazało się, że fizyczna praca jest dobrym przerywnikiem od siedzenia przy komputerze, a kontakt z naturą od razu poprawia humor. Po dwóch tygodniach wszyscy zgodnie stwierdzili, że taki skok w bok od rzeczywistości przyda się każdemu!