Kooperatywa „Dobrze” łączy ludzi


Włączanie seniorów i migrantów w życie lokalnej społeczności, a mieszkańców wsi w życie miejskie – to główne cele Kooperatywy Spożywczej „Dobrze”. Jak to robić, członkowie spółdzielni uczyli się na zagranicznych wyjazdach sfinansowanych z programu PO WER.

Stowarzyszenie Kooperatywa Spożywcza „Dobrze” to spółdzielnia, która stawia na ekologiczną żywność i pośredniczy między rolnikami a miejskimi odbiorcami ich produktów. W prowadzonym przez nią sklepie przy ul. Andersa 27 w Warszawie na półkach leżą sezonowe warzywa i owoce prosto od rolników, organiczna żywność, kosmetyki i detergenty. Prawie wszystkie produkty mają ekologiczne certyfikaty. Wiele sprzedawanych jest na wagę, a jako że kooperatywa preferuje opakowania biodegradowalne i wielorazowego użytku, klienci przychodzą ze swoimi siatkami lub słoikami.

Jest poniedziałkowe przedpołudnie, pora dostaw. Rolnik z Lipowca Kościelnego przywozi jajka, a inny, z okolic Płocka – ziemniaki, cebulę, ogórki, jarmuż. Zbigniew Chajęcki z Magierowa koło Warki regularnie dostarcza tu jabłka, gruszki, pomidory, paprykę, cebulę, truskawki, maliny i winogrona ze swojego ekologicznego gospodarstwa. – Pierwszą paczkę z owocami wysyłałem do Warszawy w 2014 r. kurierem, tak niewielkie było to zamówienie – wspomina. Dziś swoje owoce przywozi do stolicy 3-4 razy w tygodniu. Zapotrzebowanie na ekologiczną żywność jest bowiem coraz większe.

Kooperatywa współpracuje z około dwoma tysiącami dostawców, głównie z rolnikami z Mazowsza. Dostawę w sklepie przy ul. Andersa przyjmuje Agata, członkini kooperatywy. Kasę obsługuje Joanna, na co dzień tłumaczka tekstów z języka francuskiego i angielskiego. – Pracuję w domu, więc potrzebowałam wyjść do ludzi – tłumaczy. – W gazecie znalazłam artykuł o kooperatywie i bardzo mi się spodobał pomysł spółdzielczości. Spotkali się tu ludzie idei, którzy chcą mieć w życiu poczucie sensu – przekonuje. – Zaczęłam przychodzić na dyżury, przeszłam szkolenie na kasie, a od kilku miesięcy jestem RKD, czyli rotacyjną koordynatorką dnia – wyjaśnia. Chwilę później na dyżurze zmienia ją Tomasz.

Wszyscy członkowie kooperatywy pracują jako wolontariusze – po trzy godziny miesięcznie. – Mamy około 500 członków i członkiń, więc z dyżurami nie ma problemu. A założenie jest takie, by zrzeszać przede wszystkim ludzi z okolicy – podkreśla Tomek.

Ważna jest edukacja
Kooperatywa Spożywcza „Dobrze” powstała w 2014 r. Tomasz przystąpił do niej dwa lata później. – Na początku byliśmy po prostu grupą zakupową, zaopatrującą się w ekologiczne warzywa i owoce u okolicznych rolników – wyjaśnia. – Skrzykiwaliśmy się raz na tydzień przez media społecznościowe, robiliśmy listy zakupów i zamawialiśmy wspólny transport tych produktów do Warszawy. Z czasem pojawił się pomysł, aby się sprofesjonalizować i założyć sklep. Dziś kooperatywa prowadzi dwa punkty sprzedaży – oprócz tego przy Andersa jest też sklep w al. Niepodległości 88.

Początkowo głównym celem stowarzyszenia było łączenie miasta ze wsią, czyli ułatwienie mieszkańcom stolicy dostępu do zdrowej żywności, a jednocześnie zapewnienie rolnikom rynku zbytu. Jednak członkowie „Dobrze” uświadomili sobie, jak ważna jest edukacja na temat ekologicznej żywności i kosztów jej wyprodukowania czy też roli lokalnej społeczności w kształtowaniu codzienności. I tak w stowarzyszeniu wyłonił się kolektyw trenerów, który prowadzi regularne szkolenia. – Edukujemy samych siebie, wewnątrz kooperatywy, a raz na dwa tygodnie organizujemy otwarte spotkania dla chętnych, którzy chcieliby do nas dołączyć – opowiada Tomasz.

Kooperatywa prowadzi warsztaty z ekonomii współpracy, promuje aktywizm oparty na zasadach demokracji, organizuje cykliczne spotkania międzypokoleniowe w formie wspólnych pikników, śniadań i lunchów, zapraszając na nie m.in. najstarszych mieszkańców stolicy. W sklepach honorowana jest Karta Seniora, dzięki której starsze osoby mogą kupić podstawowe produkty po obniżonych cenach. – Naszym celem jest włączanie osób defaworyzowanych – jak seniorzy czy migranci – w życie lokalnej społeczności, a także angażowanie osób żyjących poza terenami zurbanizowanymi w życie miejskie – wyjaśnia Tomasz. To on wpadł na pomysł, by rozszerzyć działalność edukacyjną stowarzyszenia, napisał projekt „Tworzenie wspólnoty przez kooperacje” i zdobył fundusze na jego realizację ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego (w ramach projektu „Ponadnarodowa mobilność kadry niezawodowej edukacji dorosłych” Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój – PO WER).

Uczyli się w sześciu krajach
W ramach tego przedsięwzięcia 27 aktywistów z kooperatywy „Dobrze” w ciągu dwóch lat (2021-2022) odwiedziło sześć europejskich krajów, by podglądać, w jaki sposób funkcjonują tam podobne stowarzyszenia. – Interesowały nas głównie organizacje pracujące z seniorami, bo właśnie to robimy, oraz pracujące z migrantami, bo to chcemy robić w przyszłości – wylicza Tomasz. I dodaje, że każdy z uczestników programu mógł wyjechać tylko raz.

Celem jednego z wyjazdów była holenderska organizacja przedsiębiorców społecznych („RotterZwam BV”) z Rotterdamu, gdzie warszawscy aktywiści obserwowali działania na rzecz spajania wiejskich społeczności z miastem. W greckiej organizacji („Artemis Studio Ikaria”) uczyli się, jak aktywizować starsze kobiety, a w niemieckiej („VG Verbrauchergemeinschaft für umweltgerecht erzeugte Produkte eG”) – pracować z migrantami. Były też wyjazdy do Hiszpanii na szkolenia o marketingu rolniczym oraz alternatywnych formach zarządzania w kooperatywach. – Teraz jest czas na upowszechnianie rezultatów – zapowiada Tomasz. – Chcemy otworzyć centrum dystrybucyjne, do którego trafiałyby wszystkie dostawy od rolników. Mogliby tam pracować migranci, którzy nie mówią biegle po polsku, bo tam nie byłoby potrzeby bezpośredniego kontaktu z klientami – wyjaśnia.

Członkowie kooperatywy, którzy uczestniczyli w wyjazdach szkoleniowych, zdobytą wiedzą dzielą się zarówno w stowarzyszeniu, jak i z edukatorami z innych organizacji. Tak było np. 12 grudnia 2022 r. w warszawskim Solatorium, gdzie opowiadali o metodach pracy hiszpańskiego kolektywu „Ulex”. – Spotkanie dotyczyło wypalenia zawodowego i zapewniania możliwości regeneracji aktywistom działającym z grupami zagrożonymi wykluczeniem, w tym z seniorami i migrantami – relacjonuje Tomek i zabiera się do rozładowywania kolejnej dostawy. Pomaga mu Piotr, członek kooperatywy, który akurat wpadł po zakupy. Razem wnoszą do sklepu 25-kilogramowe worki z ryżem, ciecierzycą i cukrem, które przyjechały z ekologicznej hurtowni. Piotr z wykształcenia jest socjologiem, z zawodu badaczem społecznym. W kooperatywie udziela się od sześciu lat. – Pasuje mi ta idea, ponieważ chcę budować alternatywę dla istniejącego, dominującego modelu dystrybucji żywności, preferującego produkty nieorganiczne i nieekologiczne, zdominowanego przez duże, międzynarodowe korporacje, którym nie zależy na długotrwałych relacjach z producentami żywności – wyjaśnia. Podczas wyjazdu do Niemiec poznał sposoby budowania przedsiębiorstw społecznych i ma nadzieję, że w Polsce będzie powstawało ich coraz więcej.

Przedsięwzięcie „Tworzenie wspólnoty przez kooperacje” zostało zrealizowane przez Stowarzyszenie Kooperatywa Spożywcza „Dobrze”. Pomysł zyskał wsparcie w ramach projektu „Ponadnarodowa mobilność kadry niezawodowej edukacji dorosłych” Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój, prowadzonego przez Fundację Rozwoju Systemu Edukacji, finansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Czas trwania: 31 grudnia 2020 r. – 30 grudnia 2022 r. Kwota dofinansowania: 212 126,17 zł.

Zainteresował Cię ten tekst?
Przejrzyj pełne wydanie Europy dla Aktywnych 1/2023

 

#kooperatywaspozywcza #warszawa #warzywa #owoce #migranci #integracja #seniorzy #power

stopka strony