Inspiracje -

Remedium na konflikty - mediacja w edukacji


Czy wypracowane na gruncie prawa techniki mediacyjne mają szansę sprawdzić się w pracy z młodzieżą? Jak najbardziej! – udowadniają Marzena Ples i Paulina Opiełka z krakowskiego Stowarzyszenia Rozwoju i Integracji Młodzieży STRIM, które temat mediacji wprowadzają do edukacji młodzieżowej konsekwentnie już od ponad sześciu lat.

DN: Skąd pomysł na połączenie idei mediacji z edukacją pozaformalną?
Marzena: Projekt REMEDY (pełna nazwa: „Conflict Transformation & Mediation in Youth Work-REMEDY”) to kontynuacja działań, które realizujemy już od 2014 roku. To właśnie wtedy po raz pierwszy wpadłyśmy na pomysł, aby do pracy z młodzieżą wprowadzić temat mediacji. Paulina była wówczas na studiach prawniczych i to ona zaproponowała, aby w organizowanych przez nas szkoleniach i działaniach edukacyjnych dla młodzieży sięgnąć po tradycyjne techniki i narzędzia mediacyjne.
Paulina: Mediacje – z racji studiów – kojarzyły mi się przede wszystkim ze światem prawniczym. Jednak im więcej się w ten temat wgryzałam, tym bardziej dostrzegałam w nim pewien uniwersalny potencjał. Pomyślałam, że wypracowane na gruncie mediacji metody rozwiązywania sporów mają szansę sprawdzić się w innych dziedzinach, na przykład w uczeniu młodych ludzi radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych czy w edukacji międzykulturowej. W 2014 roku zrealizowałyśmy pierwszy „mediacyjny” projekt szkoleniowy w ramach programu Erasmus+. Projekt nazywał się „Decoding conflicts through dialogue” i bardzo się wszystkim spodobał.

Czyli okazało się, że miałaś rację.
Paulina: Na to wygląda! I im dłużej pracujemy w tym obszarze, tym bardziej widzimy, jak ważna jest edukacja w zakresie mediacji i jak wiele może dać młodym ludziom. W następnych latach zrealizowałyśmy trwające 2,5 roku partnerstwo strategiczne „First ADR Kit” przy współudziale czterech innych organizacji z Unii Europejskiej. Udało nam się wtedy wypracować zestaw technik i narzędzi edukacyjnych do pracy z młodzieżą w obszarze Alternatywnych Metod Rozwiązywania Sporów (z ang. Alternative Dispute Resolution, ADR), czyli: mediacji, negocjacji i koncyliacji.
Marzena: Realizowany obecnie projekt „REMEDY” to swego rodzaju kontynuacja partnerstwa „First ADR Kit”, którego rezultaty spotkały się z bardzo pozytywnym przyjęciem ze strony pracowników młodzieżowych z różnych krajów. Postanowiłyśmy więc rozwijać tę ideę, próbując docierać do kolejnych grup docelowych i realizując działania w skali już nie tylko europejskiej, ale i międzykontynentalnej.

Co masz na myśli?
Marzena: Do udziału w projekcie, oprócz trzech partnerów z Unii Europejskiej (Grecja, Hiszpania, Włochy), zaprosiłyśmy również organizacje z Azji i Ameryki Południowej. Pierwsza – pracująca przede wszystkim w obszarze wspierania lokalnej społeczności – jest z Wietnamu, druga – wspierająca dzieci i młodzież zagrożone wykluczeniem – z Kolumbii. Uznałyśmy, że włączenie do projektu partnerów z tak odmiennych kręgów kulturowych może wzmocnić jego międzynarodowy charakter, a także poszerzyć zakres naszych obserwacji dotyczących trudności i wyzwań, przed jakimi staje młodzież na całym świecie. Mamy nadzieję, że pozwoli nam to również stworzyć jeszcze lepsze niż poprzednio narzędzia edukacyjne, które będą możliwie najdokładniej odpowiadać na potrzeby różnych środowisk młodzieżowych.

Jak wygląda koordynacja pracy partnerów z tak odległych zakątków świata?
Marzena: Czasami jest to naprawdę duże wyzwanie, szczególnie z powodu dzielących nas stref czasowych. Na spotkania, które oczywiście realizujemy online, najczęściej umawiamy się na godzinę 15, kiedy u naszych kolumbijskich kolegów jest poranek, a partnerzy z Wietnamu jeszcze nie śpią. Duże utrudnienie w dalszym ciągu stanowi także pandemia. W projekcie zaplanowaliśmy trzy mobilności – pierwszą w Hiszpanii, a dwie kolejne w Kolumbii i Wietnamie. Do tej pory nie udało nam się niestety zrealizować żadnej z nich. Brak spotkań na żywo, a co za tym idzie – brak okazji do długich, pogłębionych rozmów z partnerami – zdecydowanie nie ułatwia sprawy.

A co udało się już zrealizować?
Marzena: Przeprowadziliśmy pogłębione badania jakościowe dotyczące rodzajów konfliktów, z jakimi najczęściej mierzy się dziś młodzież. We wszystkich krajach partnerskich zorganizowane zostały grupy fokusowe z ludźmi w wieku od 18 do 30 lat. Zrealizowaliśmy też wywiady z pracownikami młodzieżowymi, zależało nam bowiem na uzyskaniu obrazu sytuacji z jak najszerszej perspektywy.

I co pokazały badania?
Paulina: Mnie najbardziej zaskoczyło to, jak młodzi ludzie obecnie rozumieją konflikt. W rozmowach zwracali przede wszystkim uwagę na kwestie związane z dyskryminacją i prześladowaniem. Część wskazywała również na kłótnie w rodzinie i poczucie bycia nieakceptowanym – czasem także przez najbliższych.
Marzena: Z wywiadów z pracownikami młodzieżowymi płynął natomiast jeden, dominujący wniosek: współcześnie młodzi ludzie bardzo słabo radzą sobie z rozwiązywaniem konfliktów. Strategia, jaką przyjmują najczęściej, to całkowite unikanie konfrontacji albo wręcz przeciwnie – sięganie po zachowania agresywne. Wszystko to utwierdziło nas w przekonaniu, że projekty takie jak nasz są naprawdę potrzebne.

Jakie będą wasze następne działania?
Paulina: W kolejnym kroku – opierając się na wynikach przeprowadzonej diagnozy potrzeb – opracujemy scenariusze warsztatów dla biorących udział w projekcie pracowników młodzieżowych. Następnie przystąpimy do realizacji szkoleń, które podzielone będą na trzy bloki tematyczne: rozwiązywanie konfliktów, negocjacje i mediacje.

Powodzenia i dziękuję za rozmowę.
Dziękujemy.

Zainteresował Cię ten tekst?
Więcej podobnych znajdziesz w najnowszym numerze Europy dla Aktywnych 4/2021.

stopka strony