Europraca eurojob

Jako obywatel Unii Europejskiej możesz swobodnie poruszać się po krajach Wspólnoty i państwach z nią stowarzyszonych. Jedyne, o czym musisz pamiętać, to posiadanie przy sobie dowodu osobistego. Inne wymogi i procedury zaczynają się dopiero wówczas, gdy postanowisz się osiedlić i szukać pracy.

Praca w Europie

Bariery na unijnym rynku pracy runęły – od 2011 roku możemy podjąć zatrudnienie w dowolnym kraju, bez pytania kogokolwiek o zdanie. Niestety, gdy zniknęły przeszkody formalne, niewidzialna ręka rynku postawiła nowe – realne. Cała Europa nie może wylizać się z kłopotów gospodarczych, których efektem w wielu krajach jest rekordowe bezrobocie, obniżki płac i świadczeń społecznych.
Co najgorsze jednak, kryzys wzmocnił nieufność wobec przyjezdnych.

Gdzie ta praca, czyli jak nie szukać wiatru w polu

Bezrobocie w strefie euro w lutym 2018 r. wyniosło 8,5 proc. To najlepszy wynik od grudnia 2008 r. Jeżeli jesteś wysokiej klasy specjalistą, z dużymi umiejętnościami komunikacyjnymi i znajomością języków obcych, nie musisz się martwić – znajdziesz pracę wszędzie. Jeżeli jednak dopiero skończyłeś studia, lub szukasz zatrudnienia po szkole średniej, powinieneś dokładniej przyjrzeć się poszczególnym rynkom pracy w UE. Wciąż są państwa, gdzie stopa bezrobocia osiąga wartość dwucyfrową.

W przeciągu roku liczba bezrobotnych spadła o prawie 2 mln w całej Wspólnocie i 1,43 mln w strefie euro. Mimo ogólnie poprawiających się danych Eurostat szacuje, że w UE ponad 17,5 mln osób jest bez pracy, z czego niemal 14 mln w strefie euro.

Spośród wszystkich państw członkowskich najniższy poziom bezrobocia odnotowano w Czechach – 3,5 proc. Kolejne miejsca zajmują Niemcy i Malta (oba kraje ok. 3,6 proc.) Ekonomiści twierdzą, że tam, gdzie wskaźniki wynoszą ok. 5 proc., pracują wszyscy, którzy rzeczywiście chcą mieć zajęcie. Poza Czechami, Niemcami i Maltą do takich krajów należą Holandia, Wielka Brytania, Dania, Luksemburg i Irlandia.

W drugiej grupie krajów bezrobocie jest zbliżone do wartości średniej dla całej UE. Chodzi m.in. o Belgię, Szwecję, Austrię i Finlandię.

Zdecydowanie najtrudniejsza sytuacja panuje w krajach południa: Grecji (ponad 20 proc.), Hiszpanii (16,7 proc.) oraz Włoszech (10,9 proc.).

Zła informacja jest taka, że młodzi ludzie mają gorzej. To grupa, która w wyniku kryzysu gospodarczego sprzed kilku lat ucierpiała najbardziej. W krajach południowej Europy wskaźnik bezrobocia wśród młodzieży nie tylko jest dwucyfrowy, ale zwykle przekracza 20 lub 30 proc. („rekordowa” Grecja – 43 proc., Hiszpania – 38 proc., Włochy – 34 proc., Cypr – 24 proc., Portugalia – 23 proc.) Spory odsetek młodych ludzi bez zatrudnienia jest też we Francji (22 proc.), Finlandii (20 proc.) i Szwecji (17 proc.).

Sytuacja poprawia się, ale w skali całej Unii Europejskiej nadal nie można mówić o dobrych warunkach do pracy dla osób w wieku 15-24 lat.

Chcesz ograniczyć ryzyko i stres? Lepiej odpuścić sobie wyprawę do kraju o wysokiej stopie bezrobocia, szczególnie w przypadku, gdy nie posługujesz się biegle tamtejszym językiem urzędowym. Jeżeli zależy ci na stabilnych warunkach zatrudnienia, dobrych zarobkach i zdobyciu doświadczenia zawodowego w innym kraju, wybierz raczej „pewniaka”, czyli państwo, którego wskaźnik bezrobocia nie przekracza średniej unijnej (w lutym 2018 r. wynosił 7,1 proc.).

UWAGA!

Stopa bezrobocia ogółem i stopa bezrobocia wśród młodzieży to dwa wskaźniki, których nie można ze sobą porównywać.

Eurostat stosuje w ich przypadku inną metodologię. Ogólny odsetek bezrobotnych to stosunek osób bez zatrudnienia do wszystkich osób zdolnych do podjęcia pracy (zarówno pracujących, jak i niepracujących). Natomiast odsetek bezrobotnych wśród młodzieży to stosunek niepracujących do pracujących w wieku od 15 do 24 lat. Do grona niepracujących zaliczani są nie tylko ci, którzy zarejestrowali się w pośredniakach, ale również ci, którzy np. studiują.