News -

Ciągłe innowacje - wywiad z szefową europejskiego biura Eurodesku

W ciągu ostatnich 20 lat Eurodesk udowodnił siłę swej kreatywności - mówi Anja Ruhland, dyrektorka europejskiego biura Eurodesku Brussels Link, z która rozmawiamy z okazji dwudziestej rocznicy istnienia Eurodesku


Z Anją Ruhland, szefową europejskiego biura Eurodesk Brussels Link, rozmawia Wawrzyniec Pater.

Pracuje Pani w europejskim biurze Eurodesku już prawie 8 miesięcy. Starając się o tę pracę na pewno miała Pani jakieś oczekiwania. Teraz zna już Pani realia. Dużo różnią się od Pani wyobrażeń? Miałam nadzieję, że znajdę – i znalazłam – pracę ciekawą i pełną wyzwań, przy których mogę wykorzystać moje umiejętności i doświadczenie. Ale – co ważniejsze – zastałam tu mocną podstawę do rozwoju – dzięki swobodzie i zaufaniu osób, z którymi pracuję, by odcisnąć na tej instytucji swoje piętno. Być może jest jeszcze za wcześnie na to pytanie – ale spróbuję je zadać. Czy jest coś, co chciałaby Pani zmienić w sposobie zarządzania lub organizacji Eurodesku? Razem z moimi kolegami z EBL dążymy do tego, by jeszcze lepiej koordynować i wspierać działalność sieci. Chodzi m.in. o tworzenie warunków do stałego dialogu, podejmowania inicjatyw przez członków oraz wymiany poglądów i doświadczeń. Siła sieci leży w jej różnorodności, ale wciąż można uzyskać lepszy balans między różnorodnością a współpracą w ramach sieci i między jej różnymi strukturami. Czy wytyczyła już Pani kierunek, w którym – Pani zdaniem – Eurodesk powinien się rozwijać? Co by Pani chciała, żeby osiągnął? W tej chwili postęp, który sobie wyobrażam, nie dotyczy profilu działalności Eurodesku. Sieć jest głównym „dostawcą” europejskiej informacji nt. młodzieży. Tym się zajmujemy – i w tym jesteśmy dobrzy. Ale sposób, w jaki dostarczamy informacje, wykorzystywane kanały, stosowane technologie, sposób, w jaki chwalimy się naszymi osiągnięciami, jak utrzymujemy obecne i zawieramy nowe partnerstwa – wszystko to wymaga ciągłych innowacji. W ciągu ostatnich 20 lat Eurodesk udowodnił siłę swej kreatywności. Musimy robić to dalej. Proszę o krótką analizę SWOT Eurodesku: silne i słabe strony oraz szanse i zagrożenia. Z pewnością jedną z najsilniejszych stron Eurodesku są pełni poświęcenia pracownicy – ze swoimi różnorakimi umiejętnościami i doświadczeniami. Nasz marketing – wewnętrzny i zewnętrzny – można jednak określić jako słabość. Szansą – także na poprawę naszego wizerunku – jest to, że nasza sieć działa w ponad 30 krajach i należy do niej 900 lokalnych partnerów. Dzięki temu mamy przeogromny potencjał, by nasze osiągnięcia stały się bardziej zauważalne. Zagrożeniem nazwałabym fakt, że nasze działania są w oczywisty sposób uzależnione od ograniczonych środków finansowych. Jak widzi Pani przyszłość Eurodesku, szczególnie po roku 2013? Struktura taka, jak nasza, finansowana z dotacji zależnych od politycznych strategii i samych polityków, zawsze może być postrzegana jako zagrożona. Ale kwestia młodzieży to jeden z najważniejszych elementów politycznej strategii w Europie. To dla nas wielka szansa. Musimy dopilnować, by ten fakt wiązał się z docenieniem znaczenia informacji młodzieżowej i - w szczególności - z marką „Eurodesku”. Trzeba o to dbać na wszystkich poziomach, Europejskim i narodowych, ale także regionalnych i lokalnych, na których jesteśmy silnie obecni i mamy przez to unikalne możliwości. Nasze następne spotkanie sieci, zaplanowane na koniec października 2010 w Wiedniu, będzie dobrą okazją, by otwarcie podyskutować o tym, jak być panem przyszłości. Ja jestem optymistką, mamy bowiem w ręce sporo atutów Rozmawiał Wawrzyniec Pater