News -

Rynek korepetycji puchnie w oczach

Miliardy euro wydają co roku Europejczycy na prywatne lekcje dla swoich dzieci. W niektórych krajach UE z korepetycji korzysta nawet połowa uczniów.




To wnioski z raportu opublikowanego przez Komisję Europejską. Zebrano w nim wyniki różnych badań dotyczących skali prywatnego dokształcania. W przypadku Polski autorzy opali się na ankietach Barbary Murawskiej i Elżbiety Putkiewicz – według nich w roku szkolnym 2004/2005 połowa studentów pierwszego roku przyznawała się do korepetycji.

W innych krajach Unii zjawisko bywa jeszcze bardziej powszechne. W Grecji wydatki na prywatne lekcje szacuje się na 950 milionów euro rocznie, co odpowiada 20 proc. rządowych dotacji dla szkolnictwa podstawowego i gimnazjalnego. We Francji rynek korepetycji wart jest 2,2 mld euro rocznie, w Niemczech 1,5 mld euro, w Hiszpanii 450 mln euro, a we Włoszech 420 mln euro.

Najrzadziej z możliwości prywatnego dokształcania korzystają mieszkańcy północnej Europy – zdaniem ekspertów są oni po prostu zadowoleni z poziomu publicznej oświaty. Szybki rozwój rynku korepetycji w krajach dawnego bloku wschodniego tłumaczy się natomiast niskimi zarobkami nauczycieli, którzy szukają sposobów, by dorobić, oraz niedoinwestowaniem publicznej oświaty, które nie jest w stanie zapewnić uczniom dodatkowych zajęć wyrównawczych lub doskonalących.

Autorzy raportu sugerują, że wysyłanie dzieci na prywatne lekcje oznacza ograniczenie ich czasu na odpoczynek, co z psychologicznego i edukacyjnego punktu widzenia jest bardzo nieodpowiednie.

Raport dla Komisji Europejskiej opracowała sieć Network of Experts in Social Sciences of Education and Training.

Publikacja – w języku angielskim, z krótkim podsumowaniem po francusku i niemiecku – dostępna jest na stronie www.nesse.fr/nesse/activities/reports/activities/reports/the-challenge-of-shadow-education-1